Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 595 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Himalayan Triptych Reactivated: Gasherbrum traverse part 2. Tryptyk reaktywacja : Gasherbrum travers cz.2. /Version english and polish/

poniedziałek, 30 czerwca 2008 9:33

Himalayan Triptych Reactivated - G1 down for dos Pedros!.

Jun 25, 2008
Gasherbrums traverse - Himalayan Trilogy Reactivation, 2008 climbing season.

(K2Climb.net) Peter Hamor and Piotr Morawski reached the summit of Gasherbrum I (8 068m) today at 1.30 pm local time, in alpine style.

G1 down!

A few hours ago, Peter Hamor and Piotr Morawski sms’d the great news to Piotr Pustelnik, “the top of G1 reached about 2 pm.”

Olga Morawska fills in the details:

“Peter Hamor and Piotr Morawski reached the summit of Gasherbrum I (8 068m) today at 1.30 pm local time. They succeeded in traversing Gasherbrum I in alpine style, after ten days on the mountain, struggling in deep fresh snow with 20 kg heavy backpacks.”

“Peter and Piotr reached the summit of GI in alpine style, by Spanish route, which merges to American route. They even had a good weather on the top today. According to the information from Peter Hamor, both of them have traversed the summit and are descending to Gasherbrum La Col.”

* previous story :

Himalayan Triptych Reactivated: Gasherbrum traverse part 1. Tryptyk reaktywacja : Gasherbrum travers cz.1. /Version english and polish/

Himalayan Triptych Reactivated - part 2# and 3#: Gasherbrum and Broad Peak traverses. Tryptyk Renaktywacja 2008 cz. II i III. /Version english and polish/

Tryptyk Reaktywacja - sezon wspinaczkowy 2008.

Trawers Gasherbrum - Relacje z wyprawy.

Wielki sukces Piotra Morawskiego !!

Trawers Gasherbrumów i Broad Peaku: Piotr i Peter zdobyli szczyt Gasherbrum I
Olga Morawska
25 czerwca 2008

“Peter Hamor i Piotr Morawski zdobyli szczyt Gasherbrum I (8 068m) dziś o 13.30 lokalnego czasu. Z sukcesem dokonali trawersu Gasherbrum I, zdobywając szczyt w stylu alpejskim, pokonując w dolnej części tzw. drogę hiszpańską (prawa grań południowo-zachodniej ściany), a wyżej — drogą pierwszych zdobywców (Amerykanie w 1958 r.).”

“25 czerwca 2008 r. Piotr Morawski i Peter Hamor stanęli na szczycie Gasherbrum I. Weszli na wierzchołek po 10 dniach wspinaczki. Nie mieli szczęścia do pogody, poza pierwszym dniem i dniem ataku, cały czas padał śnieg.

W trakcie wspinaczki złapali kilka nieplanowanych biwaków (liczyli, że pogoda będzie jednak bardziej łaskawa), przekopali tony śniegu, przed atakiem spali jakieś 200 - 300 metrów pod szczytem, a wszystko to zrobili z ciężkimi plecakami - w stylu alpejskim!

Sms od Piotrka : “Dziś o świcie byliśmy na szczycie Gasherbrum I. Przetrawersowaliśmy górę od drogi hiszpańskiej - w części południowo-zachodniej ściany, do drogi normalnej, w stylu alpejskim. 10 dni ze złą pogodą i ciężkimi plecakami. Teraz śpimy na 6900 na drodze normalnej. Góra jest kompletnie pusta. Jesteśmy tu sami. Czujemy się dobrze, choć zmęczeni.”

Pogoda jest dobra. Teraz alpiniści kontynuują swój projekt przetrawersowania masywu Gasherbrumów od GI do GIII i znajdują się w drodze na przełęcz Gasherbrum La.

* więcej o wyprawie niebawem.

** Źródła: - www.peterhamor.sk - http://www.mounteverest.net/ - http://www.piotrmorawski.com/


** zapraszam na relacje z innych wypraw polskich himalaistów.
AddThis Social Bookmark Button

AddThis Feed Button
zapraszam do subskrybcji mego bloga.

Podziel się
oceń
0
0

Comments / komentarze (4) | Leave a Reply / Dodaj komentarz

Himalayan Triptych Reactivated: Gasherbrum traverse part 1. Tryptyk reaktywacja : Gasherbrum travers cz.1. /Version english and polish/

czwartek, 26 czerwca 2008 10:06

Himalayan Triptych Reactivated - 2008 climbing season.

11:27 am CDT Jun 24, 2008
Gasherbrums traverse - Himalayan Trilogy Reactivation

Meanwhile on G1, Piotr Morawski and Peter Hamor plan to top out G1 following a bivouac 200-300 m below the top.

“Today morning they woke up late, deep snow and heavy backpacks. They bivouacked 200-300 m below the top of G1. Tomorrow they plan to get to the top and descend on other side and spend night at 7500,” reports Olga Morawska.

10:17 am CDT Jun 23, 2008
Gasherbrums traverse - Himalayan Trilogy Reactivation
Climbers going up

According to an update on Peter Hamor’s website, the Himalayan Trilogy team reached 7 450 m yesterday in their Gasherbrum traverse.

12:30 pm CDT Jun 20, 2008
Gasherbrums traverse - Himalayan Trilogy Reactivation

Piotr Morawski and Peter Hamor began their Gasherbrums Traverse, pushing up the Spanish route on G1 with heavy backpacks. After two days of ice climbing, they have reached 6600 m where they are currently bivouacking on small platform, expedition leader Piotr Pustelnik reports to ExplorersWeb.

Currently halted by snowfall, they are unable to neither ascend nor descend while the weather forecast is bad. Fortunately, the two climbers brought with them food and gas for almost ten days.

10:31 am CDT Jun 18, 2008
Gasherbrums traverse - Himalayan Trilogy Reactivation

Piotr Morawski and Peter Hamor left ABC (5 650m) on Monday early morning, to climb the SW Face - Spanish route on Gasherbrum I and then continue the traverse of GI, GII and GIII. After climbing 1 000 meters in steep ice with heavy backpacks they reached the altitude of 6 600 meters and will continue tomorrow.

* previous story : - 

Himalayan Triptych Reactivated - part 2# and 3#: Gasherbrum and Broad Peak traverses. Tryptyk Renaktywacja 2008 cz. II i III. /Version english and polish/


Himalayan Triptych Reactivated.

Tryptyk Reaktywacja. Relacje z wyprawy.

Trawers Gasherbrumów i Broad Peaku: Piotr i Peter ruszyli do góry
Olga Morawska
16 czerwca 2008 11:44

16 czerwca 2008 r., wiadomość sms od Piotra Morawskiego: “Wbiliśmy się w drogę hiszpańską (prawa grań południowo-zachodniej ściany) i rozbiliśmy namiot na 5650 m. Plecaki tak ciężkie, że tylko myślę o tym, by już schodzić z G1 na drugą stronę!”

“Jutro strome podejście i długie, na razie przyszła chmura i pada lekki śnieg. Zaraz trzeba spać by wypocząć przed jutrem. Wstajemy o 4 rano”.

Trawers Gasherbrumów i Broad Peaku: na drodze hiszpańskiej
Olga Morawska
18 czerwca 2008 09:19

17 czerwca 2008 r. po 18.00, wiadomość sms od Piotra Morawskiego: “Jesteśmy na 6600, droga hiszpańska to 1000 metrów czystego lodu i tylko jedno miejsce na odpoczynek.”

“Ciężkie plecaki i ciągłe wspinanie zabrało wszystkie siły. Myślałem, że nie damy rady znaleźć plateau na namiot. Po 10 h znaleźliśmy jednak. Dzisiejszy dzień to jedna z moich cięższych wspinaczek, ale właśnie to jest piękne w stylu alpejskim: nigdy nie wiesz co spotkasz. Jutro rest. Po jutrze ostatnie 300 metrów po drodze hiszpańskiej i wychodzimy na amerykańską”.

Trawers Gasherbrumów i Broad Peaku: zasypani na 6600 m
Olga Morawska
19 czerwca 2008 11:16

Chłopaki zasypani siedzą wciąż na 6600.

Oto dzisiejszy sms od Piotrka:
“Utkwiliśmy na drugim biwaku. Śnieg sypie od 30 godzin nieustannie, ani do góry ani w dół. Czekamy na lepszą pogodę.”

Rozmawiałam z Piotrkiem po 16:00 naszego czasu, u nich była już noc - śnieg niestety wciąż padał :(

Trawers Gasherbrumów i Broad Peaku: w śnieżnej klatce
Olga Morawska
20 czerwca 2008 11:17

20 czerwca 2008 r. po 6.00, wiadomość sms od Piotra Morawskiego: “Cały czas tkwimy na drugim biwaku i cały czas pada śnieg. Ani zejść do bazy, ani do góry. Dobrze, że jedzenia i gazów zabraliśmy na 10 dni.”

“Polepszenia pogody podobno nie będzie przez najbliższe 2 - 3 dni. Pozdrawiamy z naszej śnieżnej klatki pod wierzchołkiem G1. Jak tylko ruszymy damy znać, czas oszczędzać baterie.”

Trawers Gasherbrumów i Broad Peaku: koniec drogi hiszpańskiej
Olga Morawska
21 czerwca 2008 11:36

Prognoza pogody nie sprawdziła się. Chłopaki mieli 21.06 piękne słońce. Skończyli drogę hiszpańską!

Dotarli do miejsca, gdzie spotykają się droga hiszpańska i amerykańska. Biwakują na wysokości około 6900. Niestety w wieczornych sms’ach Piotr pisał, że znów zaczął padać śnieg. Miejmy nadzieję, że do rana się wypada!

Trawers Gasherbrumów i Broad Peaku: 7450 m
Olga Morawska
22 czerwca 2008 11:37

Sms od Piotra Morawskiego z 22.06 tuż po 18:00: “Mimo kiepskiej pogody poszliśmy dalej. Dziś dzień torowania w głębokim śniegu, opadów i silnego wiatru.”

“Dopiero wieczorem znaleźliśmy miejsce na namiot na ok. 7450. U nas noc, dopiero zaczynamy gotować. Jutro w ciągu dnia musimy odpocząć, zjechaliśmy się kompletnie!”.

Trawers Gasherbrumów i Broad Peaku: pogoda nie odpuszcza
Olga Morawska
24 czerwca 2008 13:10

Wiadomość od Piotra Morawskiego z 24.06: “Rano mieliśmy złą pogodę, wystartowaliśmy późno, śnieg głęboki, dla dwóch z plecakami ciężko. Złapaliśmy biwak 200 - 300 m pod szczytem.”

“Oby jutro dało się przekopać i zejść na drugą stronę. Kolejny biwak w okolicach 7500. Już mocno czuć wysokość.”

** Źródła: - http://www.goryonline.com/ - http://www.piotrmorawski.com/

*** zapraszam na relacje z innych wypraw polskich himalaistów.

AddThis Social Bookmark Button

AddThis Feed Button
zapraszam do subskrybcji mego bloga.

 


Podziel się
oceń
0
0

Comments / komentarze (3) | Leave a Reply / Dodaj komentarz

Mt Everest Trek, Solu Khumbu area - video.

poniedziałek, 23 czerwca 2008 10:06

I would like to invite you to watch one of movie of Everest collection…

A guided tour of the trek to Sacred Lakes of Nepal, Solu Khumbu area, Sherpa people and MT Everest.


… more : - http://www.youtube.com/my_favorites

AddThis Social Bookmark Button

AddThis Feed Button
zapraszam do subskrybcji mego bloga.
Podziel się
oceń
0
0

Comments / komentarze (0) | Leave a Reply / Dodaj komentarz

Himalayan Triptych Reactivated - part 2# and 3#: Gasherbrum and Broad Peak traverses. Tryptyk Renaktywacja 2008 cz. II i III. /Version english and polish/

poniedziałek, 16 czerwca 2008 22:16

Himalayan Trilogy once again, Himalayan Triptych Reactivated - 2008 climbing season.

Gasherbrum and Broad Peak traverses.

/Jun 09, 2008/ “The three-week rest that we took after the first part of the Himalayan Triptych Reactivated has come to an end,” reported Piotr Morawski last week. “We summitted Ama Dablam and then climbed on the Czech route on the NW face of Annapurna, which was one of the most beautiful expeditions I’d ever participated in. A mere 150 metres and a bit of luck was all we lacked to reach the top…”

“Still, it’s time to go back to our project, with parts two and three in one go. Peter Hamor and I are setting off to traverse the three Gasherbrum peaks: starting with GI (8068), via GII (8035) to GIII (7952), a long traverse that has never been completed in full before. We will ascend via the American route from Gasherbrum I side and descend from the pass between GII and GIII.”

“Then Piotr Pustelnik will join us for a Broad Peak’s traverse. Such climb that was first done in 1984 by Kurtyka and Kukuczka. They started from K2 Base Camp, climbed across the two Broad Peaks and descended from the main Broad Peak via the normal route. However, from the top of BP there is a beautiful ridge going down towards Concordia that has never been done in full and which we would like to climb to accomplish a complete traverse of Broad Peak’s points.”

Piotr’s mate Peter Hamor reported yesterday from Paiju - the climbers shall be on their way to Urdukas today.

Himalayan Trilogy once again, Tryptyk Reaktywacja - 2008.

TRYPTYK REAKTYWACJA - część II i III

Minęły trzy tygodnie odpoczynku, które mieliśmy po zakończeniu pierwszej części Tryptyku Reaktywacji. Weszliśmy na Ama Dablam w ramach aklimatyzacji, zrobiliśmy drogę czeską na zachodniej ścianie Annapurny, jedno z najpiękniejszych przedsięwzięć, w których miałem okazję brać udział. Zabrakło 150metrów i łutu szczęścia by znaleźć się na szczycie…
Czas zatem już wracać do Tryptyku Reaktywacji. Tym razem dwie części naraz. Aklimatyzację już mamy. Można od razu zacząć akcję górską…

część druga i trzecia:

trawers Gasherbrumów I,II,III
trawers Broad Peaku

Najpierw idziemy we dwóch z Peterem Hamoremna grań Gasherbrumów od GI (8068m) poprzez GII (8035m) do GIII (7952m). Rozpoczynamy drogą amerykańską od strony Gasherbruma I, a schodzimy z głębokiej przełęczy pomiędzy GII, a GIII. Trawers ten w całości nie został nigdy pokonany. Następnie ma dołączyć Piotr Pustelnik i udajemy się już we trzech na grań Broad Peaku, która została pokonana przez Kurtykę i Kukuczkę. Zaczęli oni od strony bazy pod K2, a zeszli z wierzchołka drogą normalną (przechodząc przez dwa pozostałe wierzchołki Broad Peaku). Z samego szczytu jest jeszcze piękna grań schodząca w stronę Concordii, której jeszcze nikt w całości nie przeszedł. Chcielibyśmy ją pokonać kończąc tym samym pełny trawers Broad Peaku.

Gasherbrum I (8068 mnpm) zwany również Hidden Peak, kiedyś określany jako K5, został pierwszy raz zdobyty 5 lipca1958 roku przez Andrew Kauffmana i Peterea Schoeninga z USA. 23 lipca1983 roku jako pierwsi Polacy na szczycie stanęli Kurtyka i Kukuczka pokonując południowo-zachodnią ścianę w stylu alpejskim. Z wierzchołka grań północna przechodzi przez przełęcz Gasherbrum i dochodzi do Gasherbruma II.

Gasherbrum II (8035 mnpm), czyli K4 na starych mapach, pierwszy raz został zdobyty przez Austriaków w 1956roku. Na jego szczycie do tej pory stanęło ponad 40 Polaków.Większość wejść odbywa się drogą normalną. Ostatni w naszych planach pierwszej grani, czyli Gasherbrum III (7952 mnpm) nie jest górą zbyt popularną, może dlatego że nie ma 8000 metrów. Po raz pierwszy zdobyty został przez Polaków w 1975 roku.

Broad Peak (8047 mnpm) to trzeci ośmiotysięcznik znajdujący się w masywie Gasherbum. W ramach Tryptyku Himalajskiego w2006 roku 8 lipca na wierzchołku stanął Piotr Pustelnik i Peter Hamor,dzień później Piotr Morawski. Początkowym planem wtedy było zrobienie nowej drogi na grani, którą w tym roku mamy zamiar zakończyć trawers.

Zatem roboty sporo, czasu też pod dostatkiem.Trawersy na tych wysokościach są dużym wysiłkiem dla organizmu ze względu na wiele dni na dużej wysokości. Poprzednie lata (chociażby wschodnia grań Annapurny) oraz ten sezon przygotowały nas dobrze zarówno do wysiłku na dużej wysokości, jak i do szybkiego wspinania i poruszania się w trudnym terenie. Oby tylko pogoda dopisała, za co trzymajcie kciuki! Burza na Annapurnie pokazała nam, że niewiele od nas potrafi zależeć, nawet jeśli jesteśmy prawie pewnisukcesu.

Wyprawa wyrusza 1 czerwca z Warszawy. Czerwiec przewidywany jest na trawers Gasherbrumów. Pod koniec czerwca przylatuje Piotr Pustelnik i rozpoczynamy drugą część projektu na Broad Peaku. Powrót planowany jest na koniec lipca.

Jesteśmy wdzięczni sponsorom, bezktórych wyprawa nie odbyłaby się. Chciałbym też złożyćszczególne podziękowania dla firmy Alpinus,która aktywnie pomogła w zwalczaniu piętrzących siękłopotów i usunęła wiele kłód spod nóg oraz firmie Kelvin za pomoc w ostatnim momencie.

od lewej:
Piotr Pustelnik - jest zdobywcą 13 ośmiotysięczników, brałudział w wielu wyprawach w Himalaje, Karakorum i góryświata, wspina się w górach wysokich od 1985 roku
Piotr Morawski –zdobywca 4 ośmiotysięczników,jako pierwszy człowiek zdobył Shisha Pangma zimą, jego domeną są rzadkouczęszczane drogi, jak zimowe, czy powtórzenia rzadko robionychdróg.
Peter Hamor – zdobywca 5 ośmiotysięczników,najlepszy słowacki himalaista, zdobywca Korony Ziemi, ma na koncie 2 wejścia na szczyty ośmiotysięczne jako pierwszy Słowak.

*** Źródła: - http://www.goryonline.com/ - http://www.piotrmorawski.com/

AddThis Social Bookmark Button

AddThis Feed Button
zapraszam do subskrybcji mego bloga.
Podziel się
oceń
0
0

Comments / komentarze (5) | Leave a Reply / Dodaj komentarz

Tribute to Inaki Ochoa. Podziękowania dla ratowników. /Version english and polish/

czwartek, 12 czerwca 2008 12:43

I Recommend …

MountEverest.net - http://www.mounteverest.net/

ExWeb’s tribute to Inaki Ochoa: When good men die. 6inaki2.jpg

We want wild adventure, but go on guided trips. We want a lake-side cottage; but buy a large house in suburbia. We dream of a husky-wolf, but get a lap-dog. We shovel our fist in our mouth; and go through life unheard.

That’s why it is so difficult to lose a man like Inaki.

Everyone had met Inaki Ocha de Olza once. Contrary to many of his breed, he mingled with everyone, across borders and language barriers. Those who went up for him did it not because he had climbed 12, 8000ers. They did it because he was Inaki.

A man who did what he wanted, and said what he pleased. Inaki’s courage extended beyond mountains, and his heart exactly made him loved a bit more than others.

Mountains, friends, and freedom.

We went on to exploration in the polar areas and on the oceans, moved to US and started ExplorersWeb. We wanted to change a few things in the world of adventure; and provide an alternative to the prevailing journalism covering famous names and braggy or snobbish individuals over true achievement. 8inaki8.jpg

The site came as a result of many debates in camps with our fellow adventurers - and climbers just like Inaki. We wanted to be seen for what we did; not for whom we knew or for playing cheap tricks for fools.

For Inaki Kangchenjunga, his first Himalayan giant, had set his priorities straight already back in 1990: “with ‘love for life and freedom’ being on top, and ‘money’ on the bottom,” he said:

“Kangchenjunga was, to me, an awakening in the Zen sense of the word. I realized for the first time, and strongly, that there was a path ahead of me, and I only had to follow it, without setting up obstacles, without fear, without regrets. It was much easier than what people may think, and I never looked back.”

In spite of several attempts, Inaki didn’t summit Kang. In fact, after Annapurna, Kangchenjunga was to be his “last” peak, and he wanted to climb it with Nives and Romano.

“It will not be the same without him,” the couple had said about Inaki who was injured and unable to join their Makalu winter attempt. When in turn Nives was hurt on Makalu, Inaki countered: “I feel like waiting till Nives recovers to share Kangchenjunga with them, because friendship is much more meaningful than mountains,” he said.

The (lack of) fame. 5inaki-help300new.JPG

Inaki was a fast climber. He summited many of his 12, 8000ers in speed ascents; and Shisha alone via a new route variation, in conditions that made everyone else turn back. Still he got little attention. Asked why, Inaki said: “I think my name does not sound Slovenian enough!!… How about ‘New route on Shisha Pangma, solo and in 13 hours, by ex-communist ugly powerhorse Iñakek Ochoovich’? :)”

Inaki was referring to prestigious climbing awards inclined to favor obscure climbs made by cool-looking individuals with exotic names, but his stunt in 2003 as professional/sponsored climber had already made him reject this kind of career in any case. “Most of the general media does not have the education or knowledge to understand what is worthy of attention or not,” he said. “Most of the time they cover only fatal accidents or Everest summiteers.”

The best climbers.

While speed is a way to climb safely; on the 8000ers the only important thing is to stay alive, “the rest is secondary,” Inaki said.

Still, he was awed when Jorge Egocheaga descended all the way from the summit of Manaslu to Base Camp in under four hours. His own speed climb on Dhaula (in a single, very windy 24 hour push “Kazakh style”) was Inaki’s tribute to Anatoli Boukreev, who made the fastest climb on the peak ever in 1995 (17 hours and 15 minutes).

Inaki had in fact been invited to the climber’s fatal Annapurna winter climb. “He was The Man, and some of us learned a whole lot from him,” Inaki said. “Now we can wink an eye and say, ‘Toli, we are following your tracks’…”

Inaki climbed seven of his 8,000m-plus peaks in this light and fast style; with Shisha Pangma leaving him “as finished as my body and mind can be, and took me to a place inside myself that I had never been.” (He sent the first video to ExWeb straight after.)

Once getting a taste of the swift climbing style, Inaki would not change it. While there was just one Anatoli, Inaki said, three of the fastest Himalaya mountaineers in the world today are Denis Urubko, Jorge Egocheaga and Joby Ogwyn.

He admired all mountaineers who were strong, honest and dedicated; and still trying to find their own limits: Simone, Nives, Romano, Denis, Stremfelj, Kozjec, Prezelj, the Russians, the Kazakhs, Hamor, Egocheaga, Morawski, Kopold, Gerlinde and Ralf, House, Iñurrategi, Kammerlander, Steck, the Pou brothers, Zabalza… “exactly the same life as Lafaille and Boukrev and some others (gone, but not forgotten) had,” Inaki said.

He tolerated no criticism of his mates: “Talk is cheap at the bar,” he snapped. “There will always be people who prefer to just watch, and talk, rather than climb, and so…shut up already.”

To live forever.7inaki.jpg

We refused to accept the end. As soon as it became known that Inaki was in trouble, a tremendous rescue attempt took off. Folks all over the world joined hands in the efforts; kept on edge night and day while climbers in Nepal threw themselves onto Annapurna’s south wall as if it were a hiking peak. The urgency, and the wish for Inaki to live made heroes out of ordinary men; in turn presenting a beautiful example to the rest of the world.

Back at the computers, no one could sleep. Emails jetted between South America, Europe, and US with information about the weather, the logistics, and latest from the climbers on the peak. “Is nobody sleeping in this world?” we wrote in our last email to the massive thread of names. “We are in Colorado, it’s past midnight and we don’t sleep either,” came the last reply - from Don Bowie’s folks.

We had just got word that Inaki’s state was worsening, and now even folks in Pakistan joined in trying the impossible mission of getting “the fearless four” choppers to Nepal.

We stepped out into the night for a bit of fresh air. The sky was lit by a full moon. “Wonder if Inaki can see it too,” I sulked to Tom. “Whatever happens, this rescue attempt is his legacy. Besides, Annapurna south face is a worthy place to go,” I added.

Still, we were hopeful - a bit elated even - things were moving fast now, and climbers were closing in on Inaki’s little tent.

Back inside the house, Tom glanced at the latest Skype message on the computer. “Oh no,” he said. A cold drift swept through the room. The flickering note was from Lena at RussianClimb:

“I’m sorry, guys. Just spoke to Sergey. We were too late. Inaki didn’t make it.”

It took over a week before I could write my story. Going over all his interviews with us, I had my last chat with Inaki. Here are two lines that I think he would have liked to leave us with:

“Finish or not, walking my path in the Himalayas has been fulfilling, teaching, humbling and very much worth it. Let’s just keep on doing it; let’s climb!!”

[This story was written by ExplorersWeb founder Tina Sjogren.]

Inaki Ochoa de Olza had only Kangchenjunga and Annapurna left for the complete list of 14, 8000ers. In addition to his 12 summits, Inaki also had summited Cho Oyu twice more, plus Shisha central and the fore summit of Broad peak.

In 2006, Inaki summited Manaslu and then Shisha Pangma main in less than 15 hours. Climbing alone in conditions that had turned away all other mountaineers, he followed a new variation from C3. For that climb he was awarded among ExplorersWeb’s Best of 2006.

Ochoa was born in Pamplona, Spain on May 29, 1967. He had his first experience on an 8000+ meter peak, Kangchenjunga, at age 22. He had since taken part in over 30 Himalayan expeditions and also worked as high altitude cameraman and guide.

Ochoa always climbed with long time friends who shared his criteria: ascending without O2 or Sherpas and minimizing the use of fixed ropes.

Inaki liked writing, music (Manu Chao, punk rock as well as the classis - Van Morrison, Credence, Leonard Cohen, Joan Baez, Lou Reed, Bob Dylan) and literature - Inaki had more than 500 climbing books at home. His all time favorite movie was Monty Python’s “Life of Brian” and his favorite book was “A confederacy of dunces” by John Kennedy Toole.

Inaki leaves behind a set of parents he loved, and two younger brothers he admired.

Full Story

** Inaki’s website : - http://www.navarra8000.com/

Navarra’s goverment has acorded to give all 14 climbers, who were in rescue team on Annapurna and to Inaki Ochoa the Gold Medal to the Sport Merit, he most important honor in the region sport. The climbers are Romanians Horia Colibasanu, Alex Gavan and Mihnea Radulescu; Swiss Ueli Steck and Simon Anthamatten; Russians Alexey Bolotov and Serguey Bogomolov; Kazakh Denis Urubko; Canadian Don Bowie; Polish Robert Szymczak and five Sherpas: Pemba Ongchu Sherpa, Ongchu Sherpa, Wangchu Sherpa and Chhiring Finjo Sherpa.

Powyżej podziękowania od rządu Navarry dla himalaistów, którzy brali udział w akcji ratowniczej na Annapurnie.

Niestety mimo wysiłków ratowników nie udało się uratować himalaisty - Inaki Ochoa.

Dramat Inaki Ochoa de Olza - list w podziękowaniu za zasługi Roberta Szymczaka.

Drodzy przyjaciele z Polski,

Nazywam się Pablo Ochoa de Olza i mój brat Inaki zginął w dramatycznych okolicznościach na Annapurnie w ostatni piątek (zob. Dramat na Annapurnie). Byłaby to tylko kolejna śmierć na tej górze, gdyby nie jeden szczegół: 15 osób z różnych krajów przeprowadziło akcję ratunkową, która na długo pozostanie w naszej pamięci. Ta historia będzie zawsze przykładem odwagi i współpracy między ludźmi, solidarności i dobrej woli. Jest to historia wielkich ludzi. Piszę te słowa po to, aby wytłumaczyć wam, że polski doktor Robert Szymczak, powinien być traktowany jak prawdziwy bohater.

W poniedziałek 19 maja, Inaki Ochoa de Olza, będąc na wyprawie z Aleksjejem Bołotowem i Horią Colibasanu, dostał obrzęku mózgu w obozie 4 i natychmiast rozpoczęła się niesamowita, wysokogórska akcja ratunkowa. Rosjanie, Kazachowie, Szwajcarzy, Rumuni, Polacy, Nepalczycy, Kanadyjczycy i Hiszpanie rozpoczęli wyścig z czasem.

W zeszłym tygodniu miałem, po raz pierwszy w życiu, szansę porozmawiać z Robertem w Kathmandu. Wytłumaczyłem powagę sytuacji i zapytałem go: “Czy możesz pomóc?” Odpowiedział: “Tak” - było to takie proste i takie nieskomplikowane. Nie musiał się nad niczym zastanawiać, nie szukał żadnych wymówek, nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń, po prostu powiedział “Tak” i wskoczył do helikoptera.

Polski doktor Robert Szymczak, wraz z rosyjskimi wspinaczami Sergiejem Bogomołowem i Aleksjejem Bołotowem, Szwajcarami Ueli Steck i Simonem Anthamaten, Rumunami Horia Colibasanu, Minhea Radulescu i Alexem Gavan, Kanadyjczykami Nancy Morin i Donem Bowie oraz Nepalczykami Pema Ongchu Sherpa, Pemba Ongchu Sherpa, Ongchu Sherpa, Wangchu Sherpa i Chhiring Finjo Sherpa rozpoczęli wspinaczkę. Akcja była koordynowana przez lokalną grupę wsparcia z Pamplona (Hiszpania), utworzoną przez Koldo Aldaz, Jorge Nagore, Cristina Orofino, Koldo Martinez oraz przeze mnie. Nima Naru Sherpa dostarczał środków i włożył w całą akcję dużo wysiłku z Kathmandu, a Javier Corripio pomagał z Austrii, dostarczając specjalistycznej prognozy pogody. Wiele innych osób zaoferowało swoją pomoc na górze, w tym Maksut Żumajew i inni - nie licząc na żadne wynagrodzenie. Po prostu znali Inaki.

Za wszystkie ich wysiłki rząd Navarry nagrodził ich Złotym Medalem za Osiągnięcia Sportowe. Do poniedziałku jedynie 12 osób zostało wyróżnionych tym odznaczeniem, następnie przyznano dwa kolejne medale: jeden dla Inaki i jeden dla jego Grupy Ratowniczej, włączając w to Roberta.

Ten list został napisany, aby uhonorować syna Polski, Roberta Szymczaka, dzielnego człowieka, który nie zawahał się zaryzykować swojego życia, swoich projektów, swojego zdrowia, aby spróbować osiągnąć niemożliwe. Poświęcił wszystko, aby pomóc osobie, której nawet za dobrze nie znał. Przekroczył punkt, w którym nawet odważni zawracają. Dawał nam nadzieję, każdym swoim kolejnym krokiem, podejmowanym pomimo trudnych warunków pogodowych i zagrożenia lawinami.

Chciałem złożyć gratulacje rodzinie Roberta, jego przyjaciołom, jego ojczyźnie, że byli w stanie wychować takiego człowieka. Powinniście być z niego dumni.

Z poważaniem1robert_szymczak.jpg
Pablo Ochoa de Olza
tłum. Yankes

Robert Szymczak.

Lekarz specjalizujący się w medycynie ratunkowej (Katedra i Klinika Medycyny Ratunkowej Akademii Medycznej w Gdańsku), himalaista. Uczestnik (jako wspinacz i lekarz) eksploracyjnych oraz sportowych wypraw wysokogórskich: 2006/2007 - Nanga Parbat, 2006 - Passu Sar, 2005 - Lobuche East, Pik Lenina, Chan Tengri. 11 maja 2008 roku zdobył Dhaualagiri. Członek International Society for Mountain Medicine oraz Wilderness Medical Society. Prowadzi firmę MedEverest.

*** Źródła: - http://www.wspinanie.pl/, mounteverest.net

AddThis Social Bookmark Button

AddThis Feed Button
zapraszam do subskrybcji mego bloga.


Podziel się
oceń
0
0

Comments / komentarze (0) | Leave a Reply / Dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.



Ciekawe strony





Kwartalnik turystyczny-W górach

pamir

Szkoła wspinania



Przewodnik po górach


piątek, 23 czerwca 2017

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

O moim bloogu

Great tops for everyone! Motto of my life -my destination - Everest, come and visit my adventure world:) Everest to blog o wyprawie na dach świta o marzeniu, o zdobywcach, himalaistach, wyprawach, tr...

more / wiecej...

Great tops for everyone! Motto of my life -my destination - Everest, come and visit my adventure world:) Everest to blog o wyprawie na dach świta o marzeniu, o zdobywcach, himalaistach, wyprawach, trekkingu, podróżach na koniec świata..

schowaj...

hidentity.org



Locations of visitors to this page




National Geographic Video Shorts

Everest - Express Widgets


Everest my dream - Express Widgets









Powiadamiacz

Powiadom kumpla o moim serwisie!

powiadom.4free.pl






Ważne daty




Kalendarz imienin







blog counter
since 12feb2008 View My Stats


Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl